Kościół Domowy

Jesteśmy ruchem małżeńskim real­izu­ją­cym wezwanie Jana Pawła II, aby każ­da pol­s­ka rodz­i­na stała się ?Domowym Koś­ciołem?. Od lat próbu­je­my więc uczynić z naszych rodzin takie malutkie wspól­no­ty: mama, tata i dzieci, w których każdy czu­je się kochany, ważny i odpowiedzial­ny za to, by inni czuli się tak samo.

„Rodz­i­na chrześ­ci­jańs­ka jest też powołana do tego, by doświad­czyła nowej i szczegól­nej komu­nii, która wzmac­nia i doskon­ali komu­nię nat­u­ral­ną i ludzką. W rzeczy­wis­toś­ci łas­ka Jezusa Chrys­tusa, ?pier­worod­nego między wielu brać­mi?, jest, przez swo­ją naturę i wewnętrzny dynamizm, ?łaską braterst­wa?, jak ją nazy­wa św. Tomasz z Akwinu. Duch Świę­ty, udzielany poprzez spra­wowanie sakra­men­tów, jest żywym źródłem i niewycz­er­pa­nym pokarmem nad­przy­rod­zonej komu­nii, która gro­madzi i wiąże wierzą­cych z Chrys­tusem i między sobą w jed­noś­ci Koś­cioła Bożego. Objaw­ie­nie i właś­ci­we urzeczy­wist­nie­nie komu­nii koś­ciel­nej ma miejsce w rodzinie chrześ­ci­jańskiej, która również z tego powodu może i powin­na nazy­wać się ?Koś­ciołem domowym?”. (JPII, Famil­iaris Con­sor­tio nr 21)

Założy­cielem Ruchu Światło-Życie, do którego należy Domowy Koś­ciół, był kandy­dat na ołtarze – Słu­ga Boży ks. Fran­ciszek Blach­nic­ki – człowiek niepoko­rny wiarą i sza­le­niec Boży.

Należymy do Rejonu Rado­goszcz-Zgierz Domowego Koś­cioła Archi­diecezji Łódzkiej. Przy parafii Ojców Fran­ciszkanów dzi­ała­ją dwa krę­gi sku­pi­a­jące łącznie 11 rodzin. Nasze spotka­nia odby­wa­ją się raz w miesiącu w naszych domach. Po dzie­le­niu się radoś­ci­a­mi i troska­mi życia codzi­en­nego mod­limy się Słowem Bożym i real­izu­je­my naszą for­ma­cję. Raz na dwa miesiące odby­wa­ją się rejonowe dni wspól­no­ty, na których mod­limy się razem z inny­mi kręga­mi z naszego rejonu. Raz w roku spo­ty­ka się cały Ruch Światło-Życie z Łodzi na diecez­jal­nym dniu wspól­no­ty. Naszym opiekunem jest .…

Zaprasza­my wszys­t­kich, którzy prag­ną szczęś­cie rodziny oprzeć nie na sobie, swoich mięś­ni­ach, tytułach i pomysłowoś­ci, ale na Kimś mądrze­jszym, wszech­moc­nym, bardziej przewidu­ją­cym, a dodatkowo ze znacznie lep­szym poczu­ciem humoru…