W Argentynie powstała gra komputerowa, której celem jest zastrzelenie ludzkiego płodu. Oprócz nienarodzonego dziecka, celami w wirtualnej strzelaninie są m.in. matki czy księża.

Autorką gry „DoomFetito” jest argentyńska zwolenniczka aborcji, dziennikarka i programistka Florencia Rumpel Rodriguez. W grze, zbudowanej na silniku jednej z najpopularniejszych strzelanin w historii wirtualnej rozrywki – „Doom”, garcz wciela się w postać , która za pomocą szerokiego arsenału broni walczy z… obrońcami życia.

Celami w „DoomFetito” są matki i księża. Zaś ostatnim przeciwnikiem, którego gracz ma pokonać jest bezbronne, nienarodzone dziecko. Po jego anihilacji, w miejscu płodu pojawia się apteczka, a oczom gracza ukazuje się komunikat: „Gratulacje! Pokonałeś Płód. Weź ten mizoprostol i przekaż go innym, by także mogli pokonać Płód!”. Mizoprostol to popularny lek stosowany w leczeniu choroby wrzodowej. Ma także silne działanie poronne.

Wykonanie jak i sam pomysł wskazuje, że gra ma cechy proaborcyjnego manifestu, a nie jest produktem komercyjnym. Nie jest też przypadkiem, że na tak odrażający pomysł wpadli Argentyńczycy. W tym kraju od kilku lat zaognia się konflikt, którego przedmiotem jest – z jednej strony – ochrona życia poczętego, a z drugiej – dostęp do nieograniczonej aborcji.       

Jak zaznaczył Grzegorz Górny na łamach „wPolityce”: „Cywilizacja śmierci zrzuca swą maskę i pokazuje prawdziwe oblicze. Chodzi o mordowanie dzieci. A całe to gadanie o prawach kobiet to zaklinanie rzeczywistości”.

Źródło: wpolityce.pl / YouTube / principal.bigfestival.com.br